Ponikwa, województwo dolnośląskie, powiat kłodzki. Październik 2020. 
W Długopolu Zdroju idąc ulicą Wolną, koło Parku Zdrojowego trzeba skręcić w prawo w Leśną, a potem za restauracją "Teatralna", gwałtownie w lewo. Czerwony szlak, poprowadzi nas wąską ścieżką przez zarośla do asfaltowej drogi, potem przez pola do centrum wsi pod przystanek. Jeśli pójdziemy dalej, poza prawą stronę kadru dojdziemy do niewielkiego sklepu, przy którym zawsze idąc na schronisko "Jagodna" zatrzymuję się na chwilę odpoczynku. Dom za przystankiem spłonął w marcową noc 2018 roku. Dziewięć osób, które w nim mieszkały bezpiecznie opuściły budynek. Pożar gasiły odziały OSP, aż z sześciu okolicznych wsi.

Opole.  Marzec 2021.
Byłem tu krótko. Wysiadłem z pociągu pośpiesznego z Kielc, by po chwili znaleźć się w składzie Przewozów Regionalnych jadącym do Kędzierzyna - Koźle. Stacja według klasyfikacji PKP, jest oznaczona kategorią Premium. W 2018 roku, obsługiwała około 11000 podróżnych na dobę, co dawało jej 19 miejsce w kraju. W marcu, w środku trzeciej fali, budynek był opustoszały.


Puste, zamknięte poczekalnie, to stały element podróży po polskiej prowincji w 2021 roku. 
Kapliczka św. Katarzyny patronki kolejarzy na peronie 2.



Gogolin, województwo opolskie, powiat krapkowicki. Marzec 2021.
Na peronie był remont, w około siatki i rozkopy. Tymczasowa wiata, nie wyglądała zachęcająco. Za to, po odjeździe pociągu po drugiej stronie torów zobaczyłem  ładnie odremontowany dworzec.

Stacja od 2014 roku należy do Gminy Gogolin. Niszczejący przez lata budynek niedawno odremontowano. Oprócz centrum przesiadkowego mieści się w nim dodatkowo biblioteka, oraz Centrum Usług Społecznych.


W Gogolinie miałem dwie godziny na przesiadkę. Tułałem się brzydkimi ulicami. Miasto zrobiło na mnie przygnębiające wrażenie, a szarość późnej zimy pogłębiła dodatkowo to odczucie. Próbowałem znaleźć ślady po starym dworcu autobusowym, ale niewiele po nim zostało. Pod Centrum Przesiadkowym stał znak  z symbolem autobusu. To stąd miałem jechać dalej. Rozkład jazdy był przejrzysty i niezniszczony. Był jednak środek trzeciej fali pandemii i bałem się, że bus nie przyjedzie. Pojawił się jednak punktualnie.


Krapkowice województwo opolskie. Marzec 2021.
Nie przyjechały trzy kolejne autobusy, pomimo, że widniały na rozkładzie. Bałem się że utknę tu na dobre. Było mi zimno. Lockdown zamknął na głucho knajpy razem z poczekalnią dla podróżnych na dworcu autobusowym. Wilgotna maseczka przylepiała  się do twarzy. Zadzwoniłem do dyspozytora PKS Głubczyce z pytaniem,  czy mam szansę na to, że w końcu jakiś jednak pojedzie. "Sytuacja zmienia się dynamicznie" usłyszałem w słuchawce. Pozostało mi tylko czekanie. Było już szaro, gdy w końcu wyjeżdżałem.


Głubczyce, województwo opolskie. Marzec 2021.
Nieczynna stacja kolejowa znajduje się niecałe sto metrów od niedawno wybudowanego dworca autobusowego. Ostatni pociąg odjechał stąd w kwietniu 2000 roku. Od tego czasu wybudowany w 1890 roku budynek,  przypominający kształtem parowóz i będący wierną kopią nieistniejącego już dworca w Salonikach, wielokrotnie zmieniał właściciela. Z roku na rok popada w coraz większą ruinę. W październiku 2020 w budynku wybuchł pożar. W maju 2021 roku został po raz kolejny wystawiony na sprzedaż. Ratunkiem dla dworca, może być planowana rewitalizacja linii kolejowych 177 i 294 Racibórz – Racławice Śląskie - Baborów - Głubczyce w ramach programu Kolej Plus. Województwo opolskie otrzymało milion złotych na opracowanie dokumentacji przedprojektowej modernizacji tej linii.


Dworzec autobusowy w Głubczycach tak naprawdę jest wielką betonową wiatą. Jest tu zupełnie ciemno. Światła zamontowane w ścianach mają  czujnik ruchu i włączają się tylko wtedy gdy pojawią się podróżni. Przyjechałem do miasta jednym z ostatnich kursów, dworzec i najbliższa okolica były zupełnie opustoszałe, za to aleja prowadząca w dół w stronę centrum miasta opanowana była przez  grupki młodzieży, która po godzinach nauki zdalnej i z racji zamkniętych pubów w ten sposób spędzała wieczór.


Głogówek, województwo opolskie, powiat prudnicki. Marzec 2021. 
Dworzec autobusowy.
Latem gdy nie było lockdownu, można było kupić tu lody włoskie i gofry pokryte czekoladową polewą i słodką śmietaną. Trzeba było tylko iść trochę dalej, prawą stroną budynku, tak jak prowadzi nas chodnik, żeby dostać się stąd na stację kolejową. Musiałem przejść kawałek przez miasto, potem kilometr piękną lipową aleją wprost do budynku dworca.


Wybudowany w 1876 roku budynek, jest zamknięty i wygląda na opustoszały. Od strony peronu znajduje się niewielka wnęka z ławką, która służy za poczekalnię. W 2017 roku stacja obsługiwała od 55- 99 podróżnych dziennie, ale teraz w czasie pandemii jedynymi, oczekującymi na pociąg byłem ja i starszy pan przechadzający się nerwowo w tę i z powrotem po peronie. Na zdjęciach z 1941 roku widać, że mniej więcej w miejscu tablicy z nazwą miejscowości, znajdowało się zadaszenie, a cały budynek porośnięty był dzikim winem. Na kolumnach podtrzymujących daszek wisiały doniczki z kwiatami.

Prudnik, województwo opolskie. Marzec 2021.
Stacja kolejowa.
Zimny i pusty hol na stacji był otwarty. Przypominał wnętrze wydmuszki, można było się w nim jedynie schronić przed deszczem i wiatrem. Kasy, poczekalnia i bufet zamknięte były na głucho i zapewne nie działały od dawna.
Kiedyś przed wejściem od strony peronów stał kiosk Ruchu w którym podróżni mogli kupić Radomskie i "Trybunę Opolską”. Dziś nie ma już po nim śladu. Dziwne miejsce. Dziwnie się czułem w tym pustym zimnym holu. W wybudowanym 1876 roku budynku, który powstał jako stacja Kolei Górnośląskiej, była  cesarzowa Augusta Wiktoria, Adolf Hitler i Hermann Göring. Każdy z nich stał zapewne przez chwilę w miejscu, gdzie na podłogę przed drzwiami do nieczynnej dziś poczekalni, padał przez okno promień słońca. Na dworcu kilka razy w 1946 roku doszło do walk, między funkcjonariuszami Milicji Obywatelskiej, a żołnierzami Armii Czerwonej. Kierując się w stronę wyjścia, wyobrażałem sobie  huk wystrzałów, który w holu grzmiał zapewne jeszcze intensywniej. 


Dworzec autobusowy w Prudniku usytuowany w centrum miasta, przeniósł mnie w lata 80. Podobno, został wykupiony przez gminę, podobno ma być wkrótce zburzony, a w jego miejsce ma powstać nowoczesne centrum przesiadkowe. Tak podało we wrześniu 2021 roku TVP3 Opole. Tyle tylko, że podobne informacje, że to już, że wkrótce, ukazują się w lokalnych mediach od 2016 roku.


Autosan PKS Głubczyce stojący na placu manewrowym  w barwach  nieistniejącej Veolii Transport.
Głuchołazy, województwo opolskie, powiat nyski. Marzec 2021.
   Piękny, wybudowany w 1914 roku w stylu szwajcarskim budynek stacyjki został niedawno wyremontowany.       W 2017 roku niszczejący obiekt przejęła z symboliczną złotówkę gmina. Pociągi docierają tu tylko w weekendy. Jeden rano i jeden po południu. W tygodniu z poczekalni mogą korzystać podróżni dworca autobusowego, znajdującego się poniżej budynku. Nie wygląda on już niestety tak estetycznie.


Otmuchów, województwo opolskie, powiat nyski. Marzec 2021.
Wpadłem tu tylko na chwilę. Czekałem w Nysie na pociąg do Grodkowa i ten czas postanowiłem wykorzystać na odwiedzenie oddalonego o kilkanaście kilometrów miasteczka. Przyjechałem i...bałem się, że nie wyjadę stąd. Większość kursów powrotnych była odwołana, a te które miały funkcjonować też były mocno niepewne. Udało mi się wrócić, ale autobus który zabrał mnie z powrotem przyjechał zupełnie poza godzinami podanymi na rozkładzie. Starsza kobieta, która stoi tyłem przyjechała tutaj z Nysy na szczepienia przeciwko Covid-19, takie dostała skierowanie. Jest przerażona. Nie wie jak i kiedy wróci. Z informacji o odjazdach na przystanku nic dla niej nie wynika.

Nysa, województwo opolskie. Marzec 2021.
Dworzec autobusowy znajduje się obok stacji kolejowej. 
Dworzec kolejowy. Budynek wybudowano w 1957 roku w miejscu wcześniejszego, zniszczonego w czasie działań wojennych. Od 2016 roku jest własnością lokalnego samorządu.


Z Polskich dworców znikają kasy biletowe. Zamykane są masowo w miastach powiatowych. Z mniejszych miejscowości zniknęły już dawno. Brakuje ich nawet w nowo wybudowanych dworcach.  Kolejarze uważają, że coraz więcej osób chce kupować bilet przez Internet, ale to tylko część prawdy. Stawki czynszowe dla przewoźników, którzy chcieliby je uruchomić, ustalane są na takich samych zasadach jak dla innych najemców powierzchni na dworcach. Są one wysokie, a w nowych obiektach jeszcze wyższe.  A to przecież okienka kasowe generują ruch na stacjach, dzięki nim pojawia się i może funkcjonować działalność komercyjna.


Znikają kasy biletowe, a za nimi sklepiki i bufety dworcowe. Do zimnej, pozbawionej ławek i sanitariatów poczekalni nikt nie przyjdzie. Na stację wpada się w ostatniej chwili. Na dworcach kolejowych przebywa się obecnie z przymusu, gdy mamy przesiadkę lub pociąg się spóźni.


Grodków, województwo opolskie, powiat brzeski. Marzec 2021.
Trudno uwierzyć, ale ten brzydki budynek stacyjny po prawej stronie kadru, był kiedyś perełką architektoniczną. To co pozostało  po działaniach wojennych, uformowano w brzydki klocek przypominający garaż. Niedawno został odremontowany i przekształcony w centrum przesiadkowe. Wewnątrz znajduje się wspólna dla autobusów i kolei poczekalnia. W czasie pandemii większość kursów autobusowych została odwołana. 


Brzeg, województwo opolskie. Marzec 2021.
Pusty przystanek autobusowy przed dworcem kolejowym. Wszystkie odjazdy stąd zostały odwołane.
To duży, ruchliwy dworzec. W 2018 roku obsługiwał około 4000 pasażerów na dobę, należy do III Paneuropejskiego Korytarza Transportowego, łączącego Drezno – Wrocław – Kraków – Kijów. Powstał w 1870 roku. W latach 2010- 2012 przeprowadzono gruntowny remont stacji. To był ostatni punkt mojej marcowej wyprawy. Miałem stąd wrócić do domu. Oczekiwanie na pociąg trochę się przedłużyło, był spóźniony ponad 3 godziny. Była już noc, gdy  wyjeżdżałem.


Rejowiec, województwo lubelskie, powiat chełmiński. Kwiecień 2021.
Nic tu nie ma. Dwa perony, przejście podziemne i betonowy dach nad schodami wychodzącymi z tunelu. Budynek stacyjny, którego fragment widać po lewej stronie kadru, wybudowany w 1961 roku, w którym był kiedyś bufet z jadłodajnią, kasy i posterunek SOK, po latach dewastacji został sprzedany prywatnemu właścicielowi. Czekając na pociąg do Krasnegostawu, siadłem na ławce widocznej w centrum kadru. Grzało kwietniowe słońce. Po miesiącach zimy i męczącego lockdownu poczułem się w tym miejscu tak dobrze, że gdy nadjechał,  nie chciało mi się wstać.


Krasnystaw, województwo lubelskie. Kwiecień 2021.
Stacja kolejowa Krasnystaw Miasto.
Dworzec autobusowy w Krasnymstawie, jest przytulony do salonu meblowego i sklepu rolniczego. To stała praktyka PKS w całej Polsce. Sprzedaż terenu pod pawilony handlowe w zamian za parę stanowisk odjazdowych. Tutaj nie jest jeszcze tak źle, bo korytarz sklepowy robi za poczekalnie dla podróżnych i jest się gdzie schować, przed zimnem lub deszczem


Gdzieś na trasie do Zamościa
Zamość, województwo lubelskie. Kwiecień 2021.
Miałem zajrzeć na pobliski dworzec autobusowy, ale pojawił się bus do Krasnobrodu. 


Krasnybród, województwo lubelskie, powiat zamojski. Kwiecień 2021.
Stacja autobusowa w Krasnymstawie, to niewielki placyk przed budynkiem informacji turystycznej. Rolę tablicy z rozkładem jazdy pełnią szklane drzwi z ponalepianymi kartkami. Brak poczekalni, brak sanitariatów. Miałem stąd mieć autobus do Zwierzyńca i jak zwykle obawiałem się, że w razie gdyby nie przyjechał, to utknę w miasteczku na dobre. PKS Biłgoraj jednak mnie nie zawiódł.


Zwierzyniec, województwo lubelskie, powiat zamojski. Kwiecień 2021.
Dworzec autobusowy miał zamkniętą poczekalnię i sanitariaty. Okna oblepione nieaktualnymi rozkładami jazdy i ogłoszeniami pandemicznymi.

Na fotografiach sprzed paru lat stacyjka w  Zwierzyńcu wygląda uroczo. Niestety niedawne "usprawnienia" bardzo ją zeszpeciły. Niepasujące do całości tablice informacyjne i paskudna wiata przystankowa, sprawiają ogólne wrażenie graciarni. Przystanek obsługuje 10-19 podróżnych dziennie. Zatrzymuje się tu jeden pociąg rano do Wrocławia i jeden wieczorem do Hrubieszowa.


Szczebrzeszyn, województwo lubelskie, powiat zamojski. Kwiecień 2021.
Dworzec autobusowy, to w zasadzie tylko napis nad wiatą doklejoną do pawilonu "Biedronki". Chlubnym wyjątkiem w porównaniu do innych tego typu miejsc są czynne sanitariaty. Poczekalnia, jest tylko nazwą, bo zajął ja sklepik galanteryjno odzieżowy. Jest czysto. Może tyle wystarczy? 


Brody Małe, wieś w pobliżu Szczebrzeszyna.
Na przystanku kolejowym Szczebrzeszyn, oddalonym od miasteczka 3 km, stał jeszcze nie tak dawno niewielki drewniany domek z kasą i poczekalnią. Wznieśli go Austriacy w 1915 roku na potrzeby wojskowe. Przed nim leżała  wielka, pomalowana na żółto i zielono, ciągnikowa opona służąca za klomb. Stacyjka działała do 2004 roku, potem stała zamknięta. W 2016 została ostatecznie rozebrana. Jedyny ślad po niej to właśnie ta wielka opona. Nie widać jej w kadrze, ale leży parę kroków po lewej stronie. Przy stacji była też kiedyś wieża wodna i większy murowany budynek z poczekalnią. Obydwa obiekty  spłonęły jednak w 1942 roku, podpalone przez partyzantów z Armii Krajowej. Z roku na rok ruch tutaj jest coraz mniejszy, kursuje tylko jeden pociąg. W 2017 stacyjka obsługiwała do 9 pasażerów na dobę.


Tarnobrzeg, województwo podkarpackie. Kwiecień 2021.
Tarnobrzeski dworzec zamknięty jest na głucho od wielu lat. Od czerwca 2021 roku nie stają tu już  pociągi dalekobieżne.


Kraśnik, województwo lubelskie. Kwiecień 2021.
Stacja kolejowa w Kraśniku, jest budowana na nowo. W miejscu starego piętrowego budynku, ma stanąć  parterowy pawilon podobny do dworca w Ciechanowie. Na razie podróżni mają do dyspozycji kontener i Toi Toia.


Miałem trudności z dostaniem się na dworzec autobusowy. Wokół wszędzie trwał remont. Plątanina rowów i ogrodzeń stanowiła prawdziwy labirynt utrudniający znalezienie obcym właściwej drogi na stację. W końcu... ktoś pokazał mi ścieżkę.

Międzylesie, województwo dolnośląskie powiat kłodzki. Lipiec 2021.
Gdybyśmy poszli prosto, w głąb kadru, tak jak prowadzą nas tory kolejowe, po czterech kilometrach trafilibyśmy na granicę państwową, a kilometr dalej ujrzelibyśmy zabudowania czeskiego Lichkova. Stacja powstała w 1875 roku, granica była w tym samym miejscu co teraz, a Międzylesie, tak jak i teraz było stacją na rubieży. Różnica polega na tym, że wtedy nazywała się Mittelwalde. Wówczas granica rozdzielała Cesarstwo Niemieckie od Austro-Węgier. Jeszcze jakiś czas temu działał tu dworcowy bufet i kasy biletowe. W latach 2002/ 2003 stacja przeszła gruntowna modernizację,  wybudowano obok niej nowy budynek. Działała tu straż graniczna, a swoje biura mieli też celnicy, czeska policja, oraz międzynarodowa spedycja. Wszystko to trwało do 2007, do wejścia Polski do strefy  Schengen. Ostatnie służby wyprowadziły się stąd pod koniec 2009 roku. Na stacji zrobiło się pusto i głucho. W 2010 miasto chciało przejąć budynki i w nowszym z nich zrobić mieszkania komunalne. PKP odmówiło. Remont kosztował 30 mln. Budynki niszczeją.


Długopołe Zdrój, województwo dolnośląskie, powiat kłodzki. Lipiec 2021.
Stacja została otwarta wraz z tunelem znajdującym się nieopodal, 2 września 1875 roku. Był to dzień uruchomienia odcinka kolei z Bystrzycy Kłodzkiej do Międzylesia. Kiedyś stawały tu nawet pociągi międzynarodowe z Warszawy do Pragi i Wiednia. Dziś stacyjka obsługuje tylko ruch lokalny. 


Bystrzyca Kłodzka, województwo dolnośląskie, powiat kłodzki. Lipiec 2021.
Stacja powstała w 1898 roku, 23 lata po otwarciu linii kolejowej. W 2010 była remontowana, ale jak widać, w ogóle tego nie widać. Nie ma kasy biletowej, ani sanitariatów. W poczekalni po zmroku, lepiej się nie pojawiać.

2 Listopada 2021 PKS w Kłodzku do którego należy dworzec w Bystrzycy Kłodzkiej, wystawił go na sprzedaż. Środki uzyskane ze sprzedaży nieruchomości mają pozwolić mu uregulować zadłużenia wobec  dostawców. Firma wpadła w nie głównie przez ograniczenia spowodowane sytuacją epidemiologiczną,  lockdownem i brakiem możliwości świadczenia usług przez kilka miesięcy.

 Stronie Śląskie, województwo dolnośląskie, powiat kłodzki. Lipiec 2021.
Lądek Zdrój, województwo dolnośląskie, powiat kłodzki. Lipiec 2021.
Kłodzko, województwo dolnośląskie. Lipiec 2021.
Dworzec autobusowy w Kłodzku, to już tylko cień tego, który znałem z lat wcześniejszych. Miejscowy PKS na skutek lockdownów popadł w długi. Po godzinie 16.00 trudno już stąd gdziekolwiek wyjechać, a to przecież najważniejsze miasto regionu.

Otwarty w 1874 roku dworzec Kłodzko Główne, jest najważniejszą stacją przesiadkową w Kotlinie Kłodzkiej, tracącą jednak co raz bardziej na znaczeniu. Obecnie podstawą jest ruch towarowy. W latach 2012-2013 dworzec został odremontowany. W 2017 roku rozpoczęto modernizację stacji. Niestety nie otwarto na nowo baru Wars zlikwidowanego parę lat wcześniej.


Nowa Ruda, województwo dolnośląskie, powiat kłodzki. Lipiec 2021.
Stację otwarto w 1903 roku. Zbudowano ją z czerwonego piaskowca w stylu neoklasycystycznym połączonym ze stylem arkadowym. Była  częścią wybudowanej w latach 1876–1880 Śląskiej Kolei Górskiej. Po upadku PRL w wyniku przemian społeczno-gospodarczych i zamknięciu ostatnich kopalni Dolnośląskiego Zagłębia Węglowego na przełomie lat 1999 i 2000, ograniczono ruch do czterech kursów pasażerskich dziennie. Następnie w 2006 roku, po całkowitym zawieszeniu kursów pasażerskich, budynek dworca  chylił się ku upadkowi. Przez wiele lat stał zamknięty. 5 stycznia 2009 roku  wznowiono ruch pasażerski na trasie Kłodzko Główne - Wałbrzych. W 2018 przeprowadzono remont wiaty i peronów, otwarto na nowo poczekalnie dworca. Nie działa w niej jednak kasa, ani nie jest ogrzewana. We wrześniu 2021 wiadomości lokalne NowaRuda24.pl doniosły, że miasto zamierza przejąć budynek stacji. Burmistrz miasta zaprzeczył, natomiast PKP potwierdziły wiadomość. Jak jest naprawdę?

Przystanek autobusowy w centrum miasta.
Jedlina Zdrój, województwo dolnośląskie, powiat wałbrzyski. Lipiec 2021.
Dawniej była to stacja węzłowa z bogatą infrastrukturą. Dwa perony, przejście podziemne, 3 tory postojowe dla składów towarowych, tory boczne dla ekspedycji kolejowej, lokomotywownia (dwustanowiskowa z obrotnicą), nastawnie i liczna sygnalizacja kształtowa, duży magazyn ekspedycji kolejowej, wieża ciśnień. Wszystko to zostało zdewastowane w tempie niespotykanym nigdzie indziej na Dolnym Śląsku. Obecnie budynek dworca jest zamknięty, trwa remont peronów i wiat. Na stacji kręcone były sceny do filmu "Lalka".


Wałbrzych, województwo dolnośląskie. Lipiec 2021.
To ruchliwy dworzec, obsługuje ok 2000 pasażerów dziennie. Nie wiadomo dlaczego wśród mieszkańców Wałbrzycha panuje powszechne przekonanie, że był kiedyś pijalnią wód. Nigdy nie był. Od zawsze był stacją kolejową. W latach 2011 - 2012 budynek przeszedł gruntowną modernizację.


Duszniki Zdrój, województwo dolnośląskie, powiat kłodzki. Lipiec 2021.
Bywam tu dosyć często, ale nie pamiętam, żeby budynek stacji był kiedykolwiek otwarty. Ostatnio był tu remont. Dwa razy udało mi się też trasę z Kłodzka przebyć pociągiem, najczęściej funkcjonuje tu komunikacja zastępcza. Stację wybudowano w 1906 roku parę lat po otwarciu kolei do Kudowy Zdroju na miejscu wcześniejszego budynku, który okazał się za mały w stosunku do potrzeb cieszącej się dużą atrakcja linii. Powstał w modnym wówczas stylu Jugendstil. Jego kształt podkreślał urok tutejszego krajobrazu. Razem z dworcem zbudowano długą wiatę na pierwszym peronie. Pierwotnie stacja była biała z kontrastującymi czarnymi, drewnianymi elementami. Było w niej  biuro zawiadowcy stacji, pomieszczenia dyżurnego ruchu, dwie kasy (jedna czynna całą dobę), oraz całodobowa restauracja. Do dyspozycji podróżnych były tez dwie poczekalnie, letnia i zimowa. W holu dworca był tez kiosk z prasą i wyrobami tytoniowymi.

Międzygórze, województwo dolnośląskie, powiat kłodzki. Sierpień 2021.
Latem kursował tu  jeden autobus dziennie z Kłodzka. Teraz kurs skrócono i do Międzygórza można dojechać tylko z Bystrzycy Kłodzkiej. Rano, o 7.05 autobus wyrusza w stronę Bystrzycy, wraca o 15.15.

Górzyniec, województwo dolnośląskie, powiat karkonoski. Sierpień 2021.
Górzyniec jest częścią Piechowic i nigdy nie był samodzielną miejscowością. Przystanek powstał w 1939 roku i od tego czasu prawie się nie zmienił. Od Od 13 grudnia 2020 jest przystankiem na żądanie.

Zawiercie, województwo śląskie. Wrzesień 2021.
Dworzec kolejowy w Zawierciu wybudowano  z okazji trzechsetlecia panowania dynastii Romanowów. Stację otwarto w 1914 roku. Przez miasto przebiegała trasa zbudowanej w drugiej połowie XIX wieku Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej.

Węgliniec, województwo dolnośląskie, powiat zgorzelecki. Październik 2021.
Gdy wysiadałem tu z wrocławskiego pociągu, dopiero świtało. Wszędzie jednak trwał intensywny ruch. Węgliniecki dworzec jest w remoncie od grudnia 2020 roku. Modernizacja stacji ma kosztować 32 mln złotych. Renowację ma przejść elewacja dworca, która zostanie podkreślona przez nocną iluminację. Metamorfozę przejdzie również wnętrze budynku. Na parterze w dawnej poczekalni 3 i 4 klasy mają się znaleźć pomieszczenia kasowe, poczekalnia,  poczekalnia dla rodziców z dziećmi i toalety. Natomiast w pomieszczeniach poczekalni 2 i 1 klasy ma powstać sala kinowa i wystawiennicza. Na razie wszystko było tu pogrodzone i osiatkowane. Miałem trudności ze znalezieniem peronu z którego miałem odjechać do Lubania Śląskiego. Tablice informacyjne, bardziej utrudniały niż pomagały, tymczasowa poczekalnia dla podróżnych znajdująca się w kontenerze, była zamknięta.


Gdy odjeżdżałem, było przed siódmą. Peron był pełen młodzieży, jadącej do szkoły. W pociągu do Lubania Śląskiego byłem tylko ja i konduktor.


Lubań Śląski, województwo dolnośląskie. Październik 2021.
Dworzec powstał w 1865 roku, jako jeden z obiektów Śląskiej Kolei Górskiej, zaprojektował go Hermann Cuno. Stacja składała się z dwóch skrzydeł połączonych łącznikiem. Mieściła restaurację, bufet, hol i kasy biletowe. Była tam też kasa bagażowa, pomieszczenie telegrafu, poczekalnia dla podróżnych od 1 do 4 klasy, oraz osobna poczekalnia dla kobiet. W styczniu i lutym 1945 dworzec był punktem przesiadkowym  dla niemieckiej ludności cywilnej uciekającej na zachód. Ostatni pociąg z uchodźcami wyjechał stąd do Görlitz, o 8.00, 17 lutego 1945 roku. Parę godzin później odziały radzieckie natarły na stację, która była jednym z umocnionych punktów obrony.  Walki o miasto trwały do 1 marca i zakończyły się jego zdobyciem  przez Armie Czerwoną. Jednak już 2 marca od strony nie zajętej przez Rosjan drogi na Zarębę i Przylasek ruszyło niemieckie kontruderzenie.                          6 marca Wermacht dowodzony przez  gen. Waltera Nehringa zdołał odbić miasto, które udało się Niemcom utrzymać aż do kapitulacji 8 maja. Było to ostatnie większe zwycięstwo hitlerowców w II Wojnie Światowej. Operację uznano za sukces, a 8 marca do Lubania przybył minister propagandy Josef Goebbels, który wygłosił przemówienie na rynku miejskim. Obecny był także dowódca Grupy Armii Środek Ferdinand Schörner, a całe wydarzenie zostało utrwalone w kronice wojennej.

PKS Lubań na początku lat 2000, ogłosił upadłość. Jego majątek przejęła spółka pracownicza PKS Voyager, która powstała 10 grudnia 2008 roku. Dworzec PKS został sprzedany i tak jak w większości przypadków na jego miejscu stanęła galeria handlowa. Teraz dworzec autobusowy w Lubaniu, to napis na ścianie, zegar i dwie wąskie wiaty. 

Przystanek busów. Chciałem stąd pojechać do Leśnej, a stamtąd do Gryfowa, ale okazało się, ze pomimo zaledwie 13 km dzielących oba miasteczka, nie ma miedzy nimi żadnego połączenia. To bardzo częste na polskiej prowincji. Komunikacja, jeżeli w ogóle istnieje, jest gwiaździsta. Można się dostać do większej miejscowości, która jest centrum, ale do miasteczka lub wsi obok, oddalonej o 10 km już nie. Widoczna po prawej stronie restauracja upadła w wyniku lockdownu. Na zdjęciu poniżej, nieczynne kasy biletowe.


Gryfów Śląski, województwo dolnośląskie, powiat lwówecki. Październik 2021.
Dworzec autobusowy w Gryfowie jest usytuowany przed budynkiem stacji PKP.
Powstały w 1865 roku dworzec kolejowy był dużą stacją węzłową. W 1983 zawieszono kursowanie połączeń pasażerskich na odcinku Lwówek Śląski – Gryfów Śląski. W 1996 odjechał ostatni pociąg na trasie Świeradów Zdrój - Mirsk -Gryfów Śląski. Linię tę całkowicie zamknięto w grudniu 1998 roku. Obecnie dworzec  pozostaje stacją przelotową linii z Lubania do Jeleniej Góry. Od 2009 roku samorząd miasta ubiegał się o remont stacji. Zaczął się w 2014 roku i trwa do dziś. Na początku 2021 roku ogłoszono przetarg na rewitalizację zamkniętej linii kolejowej do Świeradowa Zdroju. Aktualnie trwają prace przygotowawcze pod właściwą budowę, czyli niezbędne wycinki czy usuwanie starej infrastruktury. Pierwsze pociągi wyremontowaną linią powinny pojechać pod koniec 2022 roku. Koszty prac szacuję się na około 60 milionów złotych.

Przystanek na rynku. Naklejane byle jak, często pisane odręcznie i nieaktualizowane rozkłady jazdy, to zmora przystanków w małych miejscowościach. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że różni przewoźnicy odjeżdżają z różnych miejsc. Miejscowym czasem trudno jest się w tym połapać, nie mówiąc już o przyjezdnych.


Mirsk, województwo dolnośląskie, powiat lwówecki. Październik 2021.
Stacja w Mirsku niszczeje w zastraszającym tempie. Budynek magazynowy, widoczny jako pierwszy po prawej stronie jest już kompletną ruiną. Na parterze w pomieszczeniach gdzie dawniej mieściła się poczekalnia i kasy biletowe jest sklep-graciarnia. Na piętrze znajdują się pomieszczenia mieszkalne. Całkowitemu zniszczeniu uległ zabytkowy drewniany daszek nad peronem. W 2009 roku gmina Mirsk usiłowała przejąć budynek i urządzić w nim wypożyczalnie rowerów. Z pomysłu nic nie wyszło, bo na drodze do jego realizacji stanęły zbyt wysokie koszty. W 2013 powstał kolejny projekt, który zakładał przejęcie budynku i urządzenie w nim muzeum historii miasta, oraz przemysłu włókienniczego i kopalnianego. Inwestycja miała być powiązana  z rewitalizacją trasy Świeradów Zdrój - Gryfów Śląski. Odbudowa linii ruszyła w 2021 roku, widoczny w centrum kadru wykop, to ślad po zerwanym starym torze, na jego miejsce ma być położony nowy.


Budynek dawnych magazynów.
Ta część była kiedyś zadaszona. Daszek został rozebrany najprawdopodobniej przy okazji prac przy zrywaniu torów i wycince drzew, bo widnieje jeszcze (bardzo zniszczony) na zdjęciach z listopada 2020 roku zamieszczonych na stronach "Karkonosze GO".


Ta blaszana wiata, to dworzec autobusowy w Mirsku. Miałem stąd busa do Złotoryi. Jak zwykle, bałem się ze nie przyjedzie. Bus na który czekałem był jedynym połączeniem. Jechał ze Świeradowa Zdroju do Wrocławia. Gdyby się nie pojawił nie dostałbym się na nocleg, w żaden sposób. Ani przez Jelenią Górę, ani przez Legnicę. Utknąłbym w Mirsku pomimo, że miasteczka dzieli od siebie ledwie 50 km.


Złotoryja, województwo dolnośląskie. Październik 2021.
Byłem już tu kiedyś. W 1999 roku dworzec był opuszczony, ale nie zdewastowany. Perony były niezarośnięte, a ustawione na nich lampy działały. Było to trzy lata po likwidacji ruchu pasażerskiego na linii Legnica- Jerzmanice Zdrój. Dziś jak to wygląda, widać na fotografiach. W latach 2008 - 2009 próbowano  reaktywować linię.  Pierwszy pociąg pasażerski po trzynastu latach od zawieszenia kursów odjechał 14 grudnia 2008. Z pierwszego połączenia skorzystało około 20 osób. Na trasie jeździły trzy pociągi do Jerzmanic i trzy do Wrocławia przez Legnicę. Zainteresowanie przejazdami było jednak niewielkie. Przejazd z Legnicy do Złotoryi trwał prawie godzinę, choć odległość między miastami wynosi 20 km. Po 4 miesiącach codziennego kursowania wszystkie pociągi jadące przez Złotoryję otrzymały oznaczenie "C" (w soboty, niedziele i święta). 14 XII 2009 roku ruch całkowicie zlikwidowano. Od 2017 roku mówi się o rewitalizacji linii, warunkiem jest jednak osiągniecie przejezdności na poziomie ok. 60 km/h. Wtedy ze stacji Złotoryja do stacji Legnica podróż trwałaby 22 minuty. Dolnośląski Plan Transportowy zakłada uruchomienie linii do 2028 roku.


Pomimo, że stacja jest zamknięta dla ruchu pasażerskiego codziennie przejeżdżają przez nią pociągi towarowe.
Budynek dworca pełni funkcje mieszkalne. Do nieczynnego holu w którym kiedyś mieściły się kasy biletowe, można od strony ulicy swobodnie wejść,  pełni on teraz role klatki schodowej. Po zmroku nie jest to jednak przyjemne. Przestrzeń jest ciemna i zdewastowana.

W Złotoryi dworca autobusowego nie ma. Jego rolę pełni przystanek w centrum miasta.
Jawor, województwo dolnośląskie. Październik 2021.
Gdy przyjechałem do Jawora  było jeszcze  ciemno. W wiacie po drugiej stronie ulicy ktoś czekał na bus do Legnicy. Jak podaje "Gazeta. PL":  "Z analizy przeprowadzonej przez Agatę Miazgę i Piotra Teisseyre z mojapolis.pl wynika, że ponad 3 mln Polaków dojeżdża regularnie do pracy do innej gminy. To ok. 33 procent pracujących." Bus którym przyjechałem pomknął dalej do Wrocławia. Nie było w nim wolnego ani jednego miejsca.



Tyle zostało z dworca autobusowego w Jaworze.
Dworzec kolejowy w Jaworze od upadku PRL przez długie lata "straszył". W końcu doczekał się remontu i w 2018 roku stacja została na nowo oddana do użytku dla podróżnych.  Wygląda ładnie, jej remont kosztował 15 mln zł. Tyle tylko, że do dyspozycji pasażerów są dwie widoczne na pierwszym planie przybudówki z łącznikiem. Nie ma kasy biletowej, mała pozbawiona ławek pandemiczna poczekalnia nie zachęca do przebywania w niej. Tunel prowadzący na perony jest zamknięty z powodu fatalnego stanu technicznego, to samo dotyczy peronów. Historyczne drewniane wiaty nad nimi grożą zawaleniem. Cały ruch został przeniesiony na część wydzielonego peronu 1 i tymczasowo stworzonego peronu 3. Wejście na nie znajduje się w pewnej odległości od budynku i prowadzi przez tory.  Całość jest źle oznaczona i nie spełnia nawet standardów PKP. Remont wiat i tunelu przewidziany jest na rok 2023.


Poczekalnia dla trzech osób.
Młodzież czeka na pociąg do Legnicy.
Legnica, województwo dolnośląskie. Październik 2021.
Pochodzący z 1929 roku budynek dworca w Legnicy jest ładny i funkcjonalny. Znajduje się tu w zasadzie wszystko co jest potrzebne podróżnym. Budynek przeszedł gruntowny remont w latach 2012 - 2013. Od 2019 roku prowadzony jest remont tunelu, pod peronami i hali peronowej. Jest ona jedną z trzech obecnie znajdujących się na terenie Polski. Pozostałe znajdują się we Wrocławiu i w Bytomiu.


W latach 2001-2004 wojewoda dolnośląski sprywatyzował PKS Legnica i przekazał w 2005 roku w odpłatne używanie spółce PKS „Trans-Pol”, w której udziały objęli pracownicy PPKS i przewoźnicy z grupy kapitałowej PKS „Tour” Jelenia Góra. W 2009 spółka przejęła od skarbu państwa dworzec autobusowy, który sprzedała... Biedronce.

1 września 2021 roku spółka  PKS „TRANS-POL”, która była spadkobiercą PKS Legnica zawiesiła ostatnie kursy na trasie Legnica-Jawor, Jawor-Legnica tym samym kończąc działalność przewozową. "Po długiej i ciężkiej chorobie” napisali w mediach społecznościowych pracownicy spółki informując podróżnych, że  już nigdy nigdzie z nimi nie pojadą.


Busko Zdrój, województwo Świętokrzyskie. Listopad 2021.
Przystanek autobusowy w centrum, przy ulicy Poprzecznej. Korzysta z niego większość przewoźników. Oprócz niego jest jeszcze oddany niedawno do użytku  Miejski Dworzec Autobusowy położony na peryferiach Buska, ale niewiele tam jeździ. Miałem stąd jechać do Wiślicy. Wykupiłem wcześniej bilet w intrenecie, ale... autobus się nie pojawił. Pojechałem innym, którego nie było w rozkładzie jazdy.


Wiślica, województwo świętokrzyskie, powiat buski. Listopad 2021.
Wiślica jest najmniejszym miastem w Polsce, w 2018 roku miała 503 mieszkańców. Na ryneczku, jest bar, zakład kamieniarski, kościół, market spożywczy i dwa przystanki.

Pińczów, województwo świętokrzyskie. Listopad 2021.
Miasto nie posiada połączenia kolejowego. Dworzec autobusowy od jakiegoś czasu jest w remoncie, który ma się zakończyć w drugiej połowie 2022 roku. Na razie mieszkańcy mają do dyspozycji tylko mini dworzec bus na obrzeżach miejscowości i przystanek w centrum. Na szczęście busów jest dużo i jeżdżą punktualnie.

Przystanek autobusowy na trasie między Mielcem, a Połańcem.
Żarki, województwo śląskie, powiat myszkowski. Listopad 2021.
Myszków, województwo śląskie. Listopad 2021.
 PKS Myszków upadł w grudniu 2012 roku. Od tego czasu budynek dworca autobusowego niszczeje. Z placu dworcowego korzysta, prężnie działająca w regionie, utworzona w 2006 roku JuraBus, która postawiła na nim wiaty dla podróżnych, oraz inni przewoźnicy. W kwietniu 2021 roku burmistrz Myszkowa podpisał umowę na projekt rewitalizacji centrum miasta, przewiduje ona między innymi przerobienie budynku dawnego dworca na bibliotekę publiczną.


 Dworzec kolejowy powstał na trasie Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w 1883 roku. W 2014 przeszedł gruntowny remont. W 2020 odnowiono perony, było to związane z wielkim remontem odcinka  z Warszawy do Katowic.


Sosnowiec, województwo śląskie. Listopad 2021.
Dworzec kolejowy w Sosnowcu ma w klasyfikacji PKP najwyższą kategorię Premium. Powstał w 1859 roku na skutek połączenia Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej z Koleją Górnośląską. Był stacją graniczną, dzięki której powstało miasto. Podczas Powstania Styczniowego w nocy 6/7 lutego 1863 roku doszło na terenie dworca do potyczki między powstańcami i posterunkiem rosyjskim. Powstańcy zaatakowali i zdobyli stacje, oraz komorę celną. Po 1989 roku, po zamknięciu holu dworzec pełnił funkcję biblioteki. Został on ponownie zaadaptowany dla potrzeby obsługi podróżnych i otwarty 7 maja 2015. Obecnie na stacji trwa kolejny remont. Odnawiana jest elewacja, wraz z otoczeniem obiektu. Prace miały zakończyć się w grudniu 2021 roku.

Olkusz, województwo małopolskie. Listopad 2021.
Dworzec autobusowy powstał na przełomie lat 60 i 70 tych XX wieku i od tego czasu nie był remontowany. Budynek dworca został zamknięty 26 maja 2007 na skutek likwidacji PKS Olkusz. Firma miała długi sięgające ponad milion złotych, a wierzyciele nie chcieli się zgodzić na rozłożenie spłat. Planowane prace modernizacyjne stacji kolejowej w której sąsiedztwie się znajduje powinny objąć również jego teren, ale niestety brak na to środków.


Stacja kolejowa w Olkuszu zakwalifikowała się do rządowego Programu Inwestycji Dworcowych. Modernizacją ma być objęta również cała infrastruktura, kładkę nad peronami ma zastąpić przejście podziemne. Prace mają być zakończone w 2023 roku. Będzie to już drugie podejście do rewitalizacji stacji. W 2018 roku zaczął się remont budynku. Nigdy nie został ukończony.


Pociąg Katowice - Sędziszów. Do domu.
Sędziszów, województwo świętokrzyskie, powiat jędrzejowski. Listopad 2021.
 Przyjechałem  późno. Pociąg z Katowic, niemal pełny jeszcze w Olkuszu ze stacji na stację coraz bardziej się wyludniał. W końcu w Sędziszowie, będącym przystankiem końcowym wysiadła tylko garstka podróżnych. Gdy skład odjechał, perony opustoszały. Miałem dwie godziny na przesiadkę.  Dworzec zrobił na mnie przygnebiające wrażenie. Szary i ciemny skojarzył mi się z Zebrzydowicami za PRL, albo Kutnem. Wszystko tu, oprócz poczekalni było nieczynne. Jej centralnym punktem był bankomat. Co jakiś czas otwierały się drzwi od strony miasta i ktoś do niego podchodził. Dwóch  bezdomnych spało na ławkach głośno chrapiąc. Pusta hala potęgowała odgłosy. Przypomniało mi się jak w latach osiemdziesiątych czekając na nocny pociąg w kącie poczekalni w Zebrzydowicach ugryzłem twarde jabłko. Huk był straszny, wydawało mi się, że wszyscy na mnie patrzą. Akustyka PRL-owskich dworców. Stacja w Sędziszowie składa się z dwóch części, młodszej szerokotorowej i normalnotorowej z której korzystają podróżni. Ostatnio część normalnotorowa podupadła, na rzecz tej pierwszej. Ruch towarowy zdominował dworzec, chociaż nadal jest to jedna z najważniejszych stacji województwa świętokrzyskiego. W 2012 budynek przeszedł remont. Trochę widać. Trochę.


Przystanek autobusowy koło dworca.
Back to Top